Witam Was bardzo serdecznie!
Gonią mnie blogowe zaległości.
Mam dużo pracy, ale nie będę narzekać - bardzo się o to starałam i dobrze mi z tym ;)
Kiermasz jak zwykle - bo już mogę tak powiedzieć - był wspaniałym wydarzeniem! Mnóstwo zaciekawionych oglądających i kupujących. Miło jest porozmawiać z klientem, np. o wadach i zaletach zamawiania przez internet, albo zaspokoić czyjąś ciekawość, jak coś powstało. Dla mnie ten kontakt na żywo jest bardzo cenny. Dostarczył mi radości i wielu wskazówek.
Najwięcej radości sprawiły mi jednak spotkania z dziewczynami, które już znam. To ogromne wsparcie, potwierdzenie tego, że warto robić i rozwijać to, co się kocha, wymiana doświadczeń, spostrzeżeń, ale i zwykłe babskie pogaduchy o życiu. To bezcenne!
I tutaj serdecznie dziękuję
Agnieszce z http://chamotte.blogspot.com/,
Iwonce z http://szycioteka.pl/,
Uli z http://anielskizakatek.blogspot.com/,
Kasi z http://rustykalnydom.blogspot.com/,
Joli z http://zyjaczpasja.blogspot.com/,
Basi z https://www.facebook.com/mamanufaktura/?fref=ts,
Alicji z http://alicja-arteego.blogspot.com/,
Agnieszce z http://lawendowykredens.blogspot.com/,
Sandrze z http://sandrynka.blogspot.com/,
Dianie z http://divianaart.blogspot.com/ za wspaniałe chwile!
Nie spotkałybyśmy się gdyby nie Zespół Redakcyjny Mojego Mieszkania!
Dziękuję za perfekcyjną organizację!
Tak częściowo wyglądało moje stoisko. Niestety, nie mam więcej zdjęć, bo w ferworze tylu atrakcji trudno je robić. Pewnie za jakiś czas na łamach miesięcznika ukaże się relacja z kiermaszu :)
A ja wracam do swojej rzeczywistości bogatsza o nowe doświadczenia :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
Dziękuję, że jesteście <3
A już w następnym poście wiankowe wyzwanie. Zapraszam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 listopada 2015
poniedziałek, 16 listopada 2015
kiermasz i dwa wianki
U mnie praca wre! Powstają kolejne świąteczne dekoracje, bo już za tydzień kiermasz organizowanym przez
Moje Mieszkanie. Będę tam! Więc jeśli miałybyście ochotę na spotkanie, pogaduchy albo chcecie na żywo zobaczyć moją twórczość, serdecznie zapraszam!
W zeszłym sezonie świątecznym zwariowałam na punkcie soli, brokatu i kleju. Zrobiłam wtedy taką oszronioną gałązkę na drewniane zawieszki. I właśnie ten sposób postanowiłam wykorzystać w wianku. Niewielką brzozową bazę wymazałam klejem i włożyłam do soli wymieszanej z brokatem. Trzeba było zaczekać aż wszystko porządnie wyschnie i dołożyć czerwoną tasiemkę. Może spróbujecie?
I drugi - mój ulubiony :)
Ja już uciekam komponować następne!
Bardzo dziękuję za gratulacje pod poprzednim postem, za to że wciąż zaglądacie!
Serdecznie pozdrawiam zasypana bombkami, zawieszkami, gwiazdkami...
Moje Mieszkanie. Będę tam! Więc jeśli miałybyście ochotę na spotkanie, pogaduchy albo chcecie na żywo zobaczyć moją twórczość, serdecznie zapraszam!
W zeszłym sezonie świątecznym zwariowałam na punkcie soli, brokatu i kleju. Zrobiłam wtedy taką oszronioną gałązkę na drewniane zawieszki. I właśnie ten sposób postanowiłam wykorzystać w wianku. Niewielką brzozową bazę wymazałam klejem i włożyłam do soli wymieszanej z brokatem. Trzeba było zaczekać aż wszystko porządnie wyschnie i dołożyć czerwoną tasiemkę. Może spróbujecie?
I drugi - mój ulubiony :)
Ja już uciekam komponować następne!
Bardzo dziękuję za gratulacje pod poprzednim postem, za to że wciąż zaglądacie!
Serdecznie pozdrawiam zasypana bombkami, zawieszkami, gwiazdkami...
poniedziałek, 1 grudnia 2014
"kilka słów" o kiermaszu
15 listopada w Pałacu Prymasowskim odbył się kiermasz
świąteczny zorganizowany przez redakcję Mojego Mieszkania. Może dla niektórych
to tylko możliwość promocji swoich rękodzielniczych produktów, ale dla mnie to
pierwsze takie i niezwykłe wydarzenie, które zmienia mój sposób myślenia o tym, co robię!
Podjeżdżamy pod Pałac. Zabieramy jeden kosz z wiankami i
małe pudełko z dekoracjami na stół. W progu wita nas serdecznie Redaktor
Naczelna - Dorota Jaworska, a pani Justyna Marczuk - sekretarz redakcji wręcza nam identyfikatory.
Naczelna prowadzi nas do niewielkiej pałacowej sali i proponuje jeden z jeszcze
dwóch wolnych stolików. Czułam, że muszę tu zostać :) Kątem oka zauważyłam
Misiurę z http://chamotte.blogspot.com/
a obok mnie rozstawiała się Kasia z http://rustykalnydom.blogspot.com/
...był jeszcze jeden argument, który miał wpływ na wybór właśnie tego miejsca,
ale dopiero później zdałam sobie z niego sprawę :D Kasia przywiozła ze sobą
pierniczki, które pachniały tak świątecznie, nie mówiąc już o tym jak
smakowały! Kto nie spróbował, niech żałuje! Po krótkim zapoznaniu z sąsiadami,
zabieramy się do wykładania naszych prac. W sali panuje kreatywny szmer,
każdy skupiony, stara się jak najlepiej wyeksponować swoje produkty... Od tego
momentu czas przestaje istnieć :)
Wreszcie możemy go wykorzystać na pogaduchy, wymianę doświadczeń, spostrzeżeń, pytania i odpowiedzi.
Kasia to energiczna babka z ogromnym poczuciem humoru :P Bardzo miło mieć Ją za sąsiadkę. Jak tylko znalazła się chwilka, biegłam do Agnieszki, której życiową filozofię cały czas wdrażam w swoje życie. Dostałam od Niej ogromną dawkę pozytywnego nastawienia do rzeczywistości :) Tu możecie obejrzeć o Niej najnowszy film!
Od czasu do czasu wpadła Ula z http://anielskizakatek.blogspot.com/ z aparatem i przez chwilę mogłyśmy ponarzekać na wszystko, co złe, żeby na koniec stwierdzić, że i tak damy radę :P Ula w ostatnim wydaniu MM pokazała piękny i pomysłowy materiał o lodowych dekoracjach. Można też zobaczyć Jej portret, bo jest na zdjęciu, a jakże :)
Jak teraz o tym wszystkim opowiadam, to zastanawiam się, gdzie to się zmieściło? Tyle wydarzeń, energetyczna atmosfera, mnóstwo kreatywnych ludzi, tłumy fanów rękodzieła. Aż trudno było w to uwierzyć! Niektórzy chcieli porozmawiać, o coś zapytać, niektórzy tylko obejrzeć, zaspokoić wzrokową ciekawość. Trzeba przyznać, że klientów też nam nie brakowało :)
Bardzo miło było spotkać się z Justyną z bloga http://paperafterhours.blogspot.com/, która pokazała mi swój "przenośny warsztat" do tworzenia frywolitek :) i obdarowała mnie cudowną, perfekcyjnie wykonaną śnieżynką :D
W pałacowych komnatach znalazłam jeszcze i poznałam Dianę z http://divianaart.blogspot.com/ oraz Jej uroczą córeczkę Alę. Sławna Ala nawet się ze mną przywitała :)
Spotkałam także Agnieszkę z http://lawendowykredens.blogspot.com/, która mimo przeziębienia przyjechała pochwalić się swoimi szydełkowymi smakowitościami :)
Nie mogę nie wspomnieć o Iwonce, z którą bardzo się zaprzyjaźniłam. Długo rozmawiałyśmy o naszych pasjach :) http://www.szycioteka.pl/
Była też Marzena z http://zapachlawendy75.blogspot.com/ i Alicja z http://alicja-arteego.blogspot.com/, z którymi się przywitałam i zamieniłam kilka słów.
Z drugiej strony Kasi stoiska swój stragan z pięknymi aniołami z masy solnej miała Paulina https://www.facebook.com/PracowniaArtystycznaPaulinaPawlaczyk?fref=ts
Poznałam jeszcze kilka niezwykłych osób - wystawców, z którymi bardzo przyjemnie mi się rozmawiało, ale nie mają stron internetowych, ani kont na portalach społecznościowych. Bardzo miło było Was spotkać i porozmawiać!
Redakcja zadbała o każdy szczegół. Nie musiałyśmy się martwić ani na co wyłożymy swoje prace, ani na czym usiądziemy... nawet stoły były przystrojone, gotowe do ułożenia naszych produktów. W trakcie kiermaszu otrzymałyśmy nawet drobny poczęstunek :) To się nazywa organizacja! W tle odbywały się warsztaty fotograficzne, można było pytać o wszystko. Pani Eliza Mrozińska - stylistka i fotograf - Mariusz Purta, jak zwykle, wyczerpująco i cierpliwie odpowiadali na każde wątpliwości.
Godzinę przed końcem kiermaszu zmniejsza się ruch, przychodzi zmęczenie i świadomość, że to już koniec :( Po wszystkich widać było wyczerpanie, ale jeszcze ostatkiem sił rozmawiamy, cieszymy się sobą, żeby nie zmarnować tych ostatnich minut :)
A potem znowu ten szmer... pakujemy :( ...żegnamy się :( Do zobaczenia na następnym!!!
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy to przeczytają - to najdłuższy post w moim życiu :P Dziękuję całej Redakcji Mojego Mieszkania za tak wspaniałą możliwość i dziękuję Wam, Kochani, że mogliśmy wspólnie spędzić cudowny czas!
Fotorelacja prawdopodobnie ukaże się w grudniowym numerze MM. Na reportaże ze zdjęciami zapraszam tutaj:
Buziaki!
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



