Dziewczyny bardzo dziękuję za życzenia pod ostatnim postem :)
Kinga, czapa robiona własnoręcznie przez moją siostrę, a Nowy musi być szczęśliwy!
Iza będę się starać z całych sił, żeby moje prace wciąż przykuwały uwagę.
Twój egoizm bardzo przypadł mi do gustu ;)
Niespodzianki już się pojawiły, te negatywne też, ale to też jest w życiu (w tym twórczym również) potrzebne.
Aniu, zdrowie dopisuje i już dążę do spełnienia marzeń. Dobrze mieć Twoje wsparcie :)
Viola myślę, że z każdego dnia da się wyciągnąć odrobinę szczęścia i dzięki Tobie będę o tym pamiętać.
Dobry Rok - to coś, czego nam potrzeba Edytko. I tak będzie!
La mia barbottina cuda się zdarzają, czasami trzeba im dopomóc, ale się zdarzają :)
W zeszłym roku tego doświadczyłam. Może i w tym się uda :)
2016 był dla mnie niesamowity! Mogłam spełnić swoje jedno bardzo ważne marzenie, o które bardzo mocno walczyłam. Nie było łatwo, bo ktoś jednym zdaniem przekreślił całą moją pracę, ale los (dosłownie!) podarował mi drugą szansę. Nie mogę jej zmarnować!
Ostatni czas obfitował w bardzo przyjemne spotkania no i nie mogłam się oprzeć, żeby tego nie uwiecznić i Wam nie pokazać. Pewnie dobrze znacie tego brzdąca :)
Życzę Wam wszystkim takiej beztroskiej radości!
Ściskam mocno i zapraszam na kolejny wpis!
Magda
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photography. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photography. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 stycznia 2017
sobota, 31 grudnia 2016
idzie nowe
I już prawie jest kolejny rok na spełnianie marzeń :)
Tego właśnie serdecznie Wam życzę!
To ostania sesja w tym roku...
Do zobaczenia w 2017-stym!
Ściskam <3
środa, 15 czerwca 2016
cztery odsłony
W poniedziałek odbyła się sesja zdjęciowa. Moje dziewczyny zabrały się do roboty i stworzyły cztery różne stylizacje. Wianki najlepiej zaprezentować na modelce. Wtedy doskonale widać jak układają się na głowie. Niestety, nie zawsze mam taką możliwość. Jak już się udało, działałam pełną parą. Kilka dobrych godzin upłynęło nie wiadomo kiedy...
soczysta
romantyczna
lekka
subtelna
Która Wam najbardziej przypadła do gustu?
romantyczna
lekka
subtelna
piątek, 16 października 2015
październikowy zawrót głowy
Przychodzę dzisiaj Wam oznajmić, że ucichnę na trochę. Miesiąc październik jest wyjątkowo przyjemny
i obfitujący w różne projekty, plany, nowe zamówienia. Wszystko powoli będzie wychodzić na światło dzienne.
Niestety, czasem nie da się pogodzić niektórych spraw. Ale żeby nie było, nie znikam na zawsze. Będzie mnie po prostu trochę mniej...
Moje październikowe wariacje :)
W Art-Piaskownicy kolejne sponsorowane wyzwanie, tym razem fotograficzne: klimatycznie przez maskę. No ja wlazłam na dach swojego domu, żeby wykonać to zdjęcie :)
Już wkrótce, mam nadzieję, pojawi się wpis o przepysznej herbacie - zapraszam!
Dobrego weekendu!
i obfitujący w różne projekty, plany, nowe zamówienia. Wszystko powoli będzie wychodzić na światło dzienne.
Niestety, czasem nie da się pogodzić niektórych spraw. Ale żeby nie było, nie znikam na zawsze. Będzie mnie po prostu trochę mniej...
Moje październikowe wariacje :)
W Art-Piaskownicy kolejne sponsorowane wyzwanie, tym razem fotograficzne: klimatycznie przez maskę. No ja wlazłam na dach swojego domu, żeby wykonać to zdjęcie :)
Już wkrótce, mam nadzieję, pojawi się wpis o przepysznej herbacie - zapraszam!
Dobrego weekendu!
sobota, 26 września 2015
jedno zdjęcie - wspomnienie na całe życie
Fotografie mają dla mnie ogromne znaczenie. Uwielbiam je robić i oglądać. Zauważyłam, że właściwie za każdym razem te same zdjęcia oglądam inaczej. Mam inne przemyślenia, zauważam szczegóły, których nie widziałam wcześniej, albo w ogóle dane zdjęcie nabiera zupełnie innego wymiaru niż do tej pory. Też tak macie?
Kilka ostatnich lat obfitowało dla mnie w uroczystości ślubno-weselne. Nie było mowy, żebym nie zabrała
ze sobą aparatu. Wybrałam spośród zdjęć takie, na których nie widać twarzy :) Tutaj ważniejsze jest to,
co się dzieje w danym momencie.
Ciekawa jestem, czy ktoś z moich znajomych rozpoznał by swoje nogi albo sylwetkę w nietypowej pozycji?
Kilka ostatnich lat obfitowało dla mnie w uroczystości ślubno-weselne. Nie było mowy, żebym nie zabrała
ze sobą aparatu. Wybrałam spośród zdjęć takie, na których nie widać twarzy :) Tutaj ważniejsze jest to,
co się dzieje w danym momencie.
Ciekawa jestem, czy ktoś z moich znajomych rozpoznał by swoje nogi albo sylwetkę w nietypowej pozycji?
:D
środa, 2 września 2015
Zośka uczennica z lat 80.
Pogrzebałam trochę w domowych zakamarkach i znalazłam parę gadżetów ze szkolnych lat. Pewnie gdybym miała trochę więcej czasu znalazłabym ich jeszcze więcej. Gdzieś śmignęło mi kiedyś pudełko kredek z misiem,
ale niestety...
Zosia była u mnie w tym roku tylko tydzień. Pod koniec pobytu wpadłam na pomysł takiej uczniowskiej sesji
z lat 80. Granatowy fartuch z przypinanym kołnierzykiem pasował na nią jak ulał. Do tego elementarz Falskiego, gumka myszka, stary ołówek, niebieski zeszyt z Kluczewskich Zakładów Papierniczych przywieziony prosto
z fabryki (kilka moich ciotek tam pracowało i na brak zeszytów nigdy nie mogłam narzekać ;)), jabłka i buła zawinięta w papier śniadaniowy. W całej aranżacji pomogła mi moja córka - uczesała Zośkę w dwa warkocze,
a ja pomyślałam, że nie może zabraknąć czerwonych kokard. Znalazła się nawet plakietka wzorowy uczeń.
Trochę obawiałam się, czy Zosia będzie chciała wziąć udział w całym przedsięwzięciu, ale obyło się bez buntowniczych reakcji.
Pozwoliłam Jej zachowywać się swobodnie, bo uśmiech na żądanie nie zawsze wychodził.
Niestety nie wszystko było idealne - niektóre kadry są mało ostre, ale to już wina mojego archiwalnego sprzętu.
Pomysłów i możliwości plenerowych mam mnóstwo!
Mam nadzieję, że uda mi się stopniowo wprowadzać je w życie, bo sprawia mi to ogromną frajdę!
i wersji b&w
Pozdrawiam wrześniowo i wyjątkowo szkolnie!
ale niestety...
Zosia była u mnie w tym roku tylko tydzień. Pod koniec pobytu wpadłam na pomysł takiej uczniowskiej sesji
z lat 80. Granatowy fartuch z przypinanym kołnierzykiem pasował na nią jak ulał. Do tego elementarz Falskiego, gumka myszka, stary ołówek, niebieski zeszyt z Kluczewskich Zakładów Papierniczych przywieziony prosto
z fabryki (kilka moich ciotek tam pracowało i na brak zeszytów nigdy nie mogłam narzekać ;)), jabłka i buła zawinięta w papier śniadaniowy. W całej aranżacji pomogła mi moja córka - uczesała Zośkę w dwa warkocze,
a ja pomyślałam, że nie może zabraknąć czerwonych kokard. Znalazła się nawet plakietka wzorowy uczeń.
Trochę obawiałam się, czy Zosia będzie chciała wziąć udział w całym przedsięwzięciu, ale obyło się bez buntowniczych reakcji.
Pozwoliłam Jej zachowywać się swobodnie, bo uśmiech na żądanie nie zawsze wychodził.
Niestety nie wszystko było idealne - niektóre kadry są mało ostre, ale to już wina mojego archiwalnego sprzętu.
Pomysłów i możliwości plenerowych mam mnóstwo!
Mam nadzieję, że uda mi się stopniowo wprowadzać je w życie, bo sprawia mi to ogromną frajdę!
i wersji b&w
Pozdrawiam wrześniowo i wyjątkowo szkolnie!
środa, 12 sierpnia 2015
brzoskwiniowy szyk
Jest wiankowa faza :) Przepadłam! Uwielbiam je robić - dobierać kolory, projektować, wyobrażać sobie, składać i rozbierać (bo tak tez się zdarza) ;P dopasowywać do dziewczęcej albo kobiecej urody.
Sprawia mi to niesamowitą frajdę!
Sprawia mi to niesamowitą frajdę!
Serdecznie zapraszam do Asi,
która ma coś bardzo ciekawego do oddania :)
Pozdrawiam bardzo upalnie!
Etykiety:
flower crown
,
fotografia
,
letni wianek
,
photography
,
photos
,
summer wreath
,
ślub
,
wedding
,
wianek
,
wianek na głowę
,
wreath
,
zdjęcia
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)